Rząd nasz najlepszy!
Dlaczego narzekamy na naszą wspaniałą koalicję? Dlaczego tak złorzeczymy na rządzącą ekipę? Przecież PiS (Pisiory i Spółka) to zgrana, odnosząca sukcesy drużyna! Lech i Jarosław stworzyli pierwszy w cywilizowanym swiecie przypadek, kiedy premier jest klonem prezydenta. Andrzej Lepper jest pierwszym w Europie wicepremierem który zastąpił mature prawomocnym wyrokiem, a i sporo ma w zanadrzu kolejnych procesów do przegrania. Mocnym punktem rządu jest też Roman Giertych, bodaj pierwszy minister który w ciągu kilku dni sprawił, że rzesza licealistów która nie zdała matur, zdała je. Czy Roman nie jest ministrem wybitnym?
Poza motorami napędowymi drużyny należałoby wymienić ludzi z drugiego planu, którzy przecież wcale nie ustępują liderom profesjonalizmem. Mamy Wojtka Wierzejskiego, który tak bardzo żałuje przegapienia służby wojskowej, że proponuje ją obowiązkowo studentom i jedynym żywicielom rodzin. Mamy Jacka Kurskiego który, jak sam mówi, codziennie poznaje nowe afery, a nie ujawnia ich tylko dlatego, że nie jest mściwy. Mamy wreszcie prof. Macieja Giertycha, który tak bardzo nie lubi Unii Europejskiej, że pobiera z jej kasy comiesięczną diete euro-posła (A w wolnej chwili głosi pochwały wobec swoich idoli - dyktatorów na forum Parlamentu Europejskiego).
Nie mogę nie docenić sztuczki rządu Marcinkiewicza, który miał dwóch premierów. Był premier od rządzenia, Jarosław, i premier od zabawiania wyborców, wspomniany Kazimierz. Wprawdzie jeśli idzie o rządowe sztuczki nikt i nic nie przebije Marka Belki, który będąc premierem z ramienia SLD i posłem PD był sam do siebie w opozycji, ale za całokształt twórczości wyróżniłbym jednak rządy PiS.
IV RP nigdy nie miała lepszych sterników.
Poza motorami napędowymi drużyny należałoby wymienić ludzi z drugiego planu, którzy przecież wcale nie ustępują liderom profesjonalizmem. Mamy Wojtka Wierzejskiego, który tak bardzo żałuje przegapienia służby wojskowej, że proponuje ją obowiązkowo studentom i jedynym żywicielom rodzin. Mamy Jacka Kurskiego który, jak sam mówi, codziennie poznaje nowe afery, a nie ujawnia ich tylko dlatego, że nie jest mściwy. Mamy wreszcie prof. Macieja Giertycha, który tak bardzo nie lubi Unii Europejskiej, że pobiera z jej kasy comiesięczną diete euro-posła (A w wolnej chwili głosi pochwały wobec swoich idoli - dyktatorów na forum Parlamentu Europejskiego).
Nie mogę nie docenić sztuczki rządu Marcinkiewicza, który miał dwóch premierów. Był premier od rządzenia, Jarosław, i premier od zabawiania wyborców, wspomniany Kazimierz. Wprawdzie jeśli idzie o rządowe sztuczki nikt i nic nie przebije Marka Belki, który będąc premierem z ramienia SLD i posłem PD był sam do siebie w opozycji, ale za całokształt twórczości wyróżniłbym jednak rządy PiS.
IV RP nigdy nie miała lepszych sterników.





2 Comments:
O ojcu dyrektorze nie wspomniałeś... Jak mogłeś!
By
Anonimowy, at lipca 25, 2006 2:32 PM
W rewanżu zapraszam Cię na www.ddd.xt.pl, gdzie w downloadzie rozdziałek EUROPA, o tym jak Marek Belka i Olek Kwaśniewskie wysyłali kolesia na dziewczynki do Francji...
Skandal wielki, ale zabawa przednia...
By
Anonimowy, at sierpnia 09, 2007 4:58 PM
Prześlij komentarz
<< Home