Islam wrze.
Dlaczego? Ponieważ Benedykt XVI powiedział, że jest to religia agresji i przemocy. Wprawdzie nie odważył się powiedzieć tego wprost, posłużył się cytatem cesarza bizantyjskiego sprzed paru setek lat, ale i tak słowa te wywołały ogromne poruszenie w świecie islamu. Tyle, że swoją reakcją muzułmanie tylko i wyłącznie potwierdzili słowa papieża! Czy można wyobrazić sobie większą hipokryzję? Wyznawcy islamu, w odpowiedzi na stwierdzenie ze szerzą zło i przemoc, wyszli w szale na ulice, zaczęli podpalać kościoły katolickie, a nawet (o zgrozo) zamordowali chrześcijańską zakonnice. Czy w ten sposób chcieli zaprzeczyć słowom Benedykta XVI? Nie - oni po prostu nie znają innych dróg przedstawiania swych racji.
Muzułmanie pałają czystą nienawiścią do wszystkich innych religii, i każde nieodpowiednie wystąpienie, słowo, gest, będzie dla nich pretekstem do dalszej przemocy. Co gorsza, zachód zwyczajnie pozwala sobie pluć w twarz. Dlaczego nikt - dosłownie nikt, nie zareagował na pojawiające się w prasie muzułmańskiej bezczelne karykatury Benedykta XVI (ze swastyką etc.) skoro pare miesięcy wcześniej opublikowanie karykatur Mahometa przez prase zachodnią spowodowało niesamowitą burzę?
W Tunezji skonfiskowano wtorkowe wydanie francuskiego dziennika "Le Figaro", jak to oficjalnie ujęto, z powodu treści obrażających islam i proroka Mahometa. Tymi "treściami" jest artykuł filozofa Roberta Redekera, poświęcony kontrowersjom wokół wypowiedzi niemieckiego papieża na temat islamu. Dlaczego więc w świecie nie-muzułmańskim (chodzi tu głównie o atakowane najzajadlej chrześcijaństwo) nie ma nikogo kto odważyłby się zareagować na agresje wyznawców islamu? Dlaczego wolno im palić kościoły, strzelać do zakonnic, porównywać papieża do Hitlera i grozić mu śmiercią?
Wygląda na to, że poprawność polityczna dotyczy tylko świata zachodniego.
Muzułmanie pałają czystą nienawiścią do wszystkich innych religii, i każde nieodpowiednie wystąpienie, słowo, gest, będzie dla nich pretekstem do dalszej przemocy. Co gorsza, zachód zwyczajnie pozwala sobie pluć w twarz. Dlaczego nikt - dosłownie nikt, nie zareagował na pojawiające się w prasie muzułmańskiej bezczelne karykatury Benedykta XVI (ze swastyką etc.) skoro pare miesięcy wcześniej opublikowanie karykatur Mahometa przez prase zachodnią spowodowało niesamowitą burzę?
W Tunezji skonfiskowano wtorkowe wydanie francuskiego dziennika "Le Figaro", jak to oficjalnie ujęto, z powodu treści obrażających islam i proroka Mahometa. Tymi "treściami" jest artykuł filozofa Roberta Redekera, poświęcony kontrowersjom wokół wypowiedzi niemieckiego papieża na temat islamu. Dlaczego więc w świecie nie-muzułmańskim (chodzi tu głównie o atakowane najzajadlej chrześcijaństwo) nie ma nikogo kto odważyłby się zareagować na agresje wyznawców islamu? Dlaczego wolno im palić kościoły, strzelać do zakonnic, porównywać papieża do Hitlera i grozić mu śmiercią?
Wygląda na to, że poprawność polityczna dotyczy tylko świata zachodniego.





1 Comments:
No araby to świry bez dwóch zdań są, ale papież durny i tak... W takich czasach takie rzeczy wyciąga. Samobójca jakiś :)
By
Anonimowy, at września 21, 2006 1:58 PM
Prześlij komentarz
<< Home